Powiedziano mi, że warto, aby blog miał swój cel, żeby czytelnicy wiedzieli po co to wszystko. Na pewno mogę napisać czym ten projekt nie będzie. Raczej nie znajdziecie tutaj typowych recenzji albo wykładów na tematy różne, ponieważ takich blogów i miejsc jest dość dużo i prowadzą je często osoby, które robią swoją robotę znacznie lepiej niż ja. Stawiam na luźne podejście do tematyki około fantastycznej i nie tylko. Takie pisanie bez spiny, bez zadęcia. Może dodatkowo pojawi się tutaj kilka małych podprojektów, ale to się jeszcze okaże. Cel jest jeden: radośnie ująć to, co się ma w głowie i ucieszyć tym kogoś. Wszystkie teksty są mojego autorstwa, chyba, że zaznaczono inaczej, stąd wszelkie niedociągnięcia to mea culpa, mea maxima culpa. Strona może ulegać jeszcze niewielkim przeobrażeniom w trakcie transmisji 😉
Nie wiem, czy wiecie, ale bez pewnego człowieka nie byłoby Mistrza Yoda czy przemiłego obcego E.T.. I nie, nie mam na myśli George’a Lucasa czy Steven’a Spielberga, których wkład w powstanie tych postaci jest bardzo znaczący; ale mistrza kukiełek – Jima Hensona. Wraz ze swoją firmą powołał do życia wiele cudnych postaci takich, jak Fraglersy czy Muppety (Pigs in space!😂🐖🐖🐖)... A niedawno Netflix pozwolił wrócić nam do innego świata wykreowanego przez Jima już w 1982 roku, czyli świata Ciemnego kryształu - Thra.
Thra zamieszkiwały od zawsze mocno związane z planetą Gelflingi, w których to posiadaniu znajdował się Kryształ prawdy. Kiedy na Thra dotarli nieznani przybysze i zaoferowali, że zaopiekują się planetą oraz kryształem, wszystko się zmienia. I to bynajmniej nie na lepsze... Tak w dużym skrócie przedstawia się historia serialu Ciemny kryształ: Czas buntu, który poprzedza wydarzenia z filmu.
Ciemny kryształ: Czas buntu/źródło: Netflix
Można lalkarstwo w wykonaniu Hensona lubić bądź nie, ale jedno jest pewne, nie można przejść obojętnie wobec kunsztu z jakim stworzone zostały świat Thra oraz jego mieszkańcy. Co krok zachwyca pomysłowość rozwiązań na pojazdy czy budowle, wygląd stworzeń, ich mnogość i różnorodność, kultura mieszkańców Thra oraz otaczająca ich przyroda. Do tego dochodzi dbałość o szczegóły nie tylko wizualne, ale również fabularne, ponieważ może na pierwszy rzut oka cała produkcja wydaje się dziecinna, jednak poruszana tematyka wcale taka nie jest, a postacie Skeksów mogą napędzić stracha.
Ciemny kryształ: Czas buntu/źródło: Netflix
Ciemny kryształ to bardzo dobry przykład historii rodem z dark fantasy (wspominałam już o tej gałęzi fantastyki przy okazji tego wpisu). Mamy tutaj nietuzinkową opowieść o zagładzie planety (jakie to na czasie...) w bajkowym krajobrazie świata stworzonego w wyobraźni Jima Hensona. I fakt, że czasem Gelflingi mogą zdenerwować swoją prostolinijnością i ślepym podążaniem za przywódcami, ale to wcale nie umniejsza uroku i głębi całej historii. Mnie Ciemny kryształ oczarował i mam nadzieję na drugi sezon serialu, który domknie otwarte watki w taki sposób, aby połączyć całą opowieść w jedno z historią zaprezentowaną w filmie. Liczę też po cichu, że firma Jima Hensona stworzy kolejne dzieła, które będą czarować równie mocno.
P.S. Polecam obejrzeć serial z napisami, z oryginalnymi głosami podkładanymi przez znanych aktorów - jednym z nich jest Mark Hamill, czyli Luke Skywalker z Gwiezdnych Wojen.
Komentarze
Prześlij komentarz
Chcemy tylko kulturalnych komentarzy!