Przejdź do głównej zawartości

Celujemy

A po co? A na co?

Powiedziano mi, że warto, aby blog miał swój cel, żeby czytelnicy wiedzieli po co to wszystko. Na pewno mogę napisać czym ten projekt nie będzie. Raczej nie znajdziecie tutaj typowych recenzji albo wykładów na tematy różne, ponieważ takich blogów i miejsc jest dość dużo i prowadzą je często osoby, które robią swoją robotę znacznie lepiej niż ja. Stawiam na luźne podejście do tematyki około fantastycznej i nie tylko. Takie pisanie bez spiny, bez zadęcia. Może dodatkowo pojawi się tutaj kilka małych podprojektów, ale to się jeszcze okaże. Cel jest jeden: radośnie ująć to, co się ma w głowie i ucieszyć tym kogoś. Wszystkie teksty są mojego autorstwa, chyba, że zaznaczono inaczej, stąd wszelkie niedociągnięcia to mea culpa, mea maxima culpa. Strona może ulegać jeszcze niewielkim przeobrażeniom w trakcie transmisji 😉

#39

Pewnie nigdy (albo prawie nigdy) o tym nie myśleliście, ale słuchając piosenek (tych dobrych!), tak naprawdę słuchamy swojego rodzaju poezji.


Jestem zdania, że niejednokrotnie tekts piosenki liczy się tak samo, jak melodia czy  beat. Oczywiście przyznaję się bez bicia do słuchania niekoniecznie mądrych tekstowo utworów jedynie ze względu na walory dźwiękowe. Każdy tak pewnie ma 😉
Trafiają się piosenki przebijające nas swoimi nutami lub złośliwie siedzące w naszej głowie (jor ma hart, jor ma sol 😜). Czasem też dostaje nam się z głośników prawdziwym arcydziełem w ucho, gdzie wszystko pasuje do siebie muzycznie, a tekst to genialny poemat...


Zdarza się również, że teksty artystów są swoistymi manifestami. Dotyczy to szczególnie tych zaangażowanych w wydarzenia rozgrywające się na świecie.


Ostatnio natrafiłam na kilka włoskich piosenek, poruszających ważne tematy takie, jak: ochrona środowiska, przemoc wobec kobiet czy uzależnienie od telefonów oraz mediów społecznościowych. Wszystko jest opakowane bardzo zgrabnie w muzyczny pakiet, zwodzący nasz umysł, ponieważ nic w dźwiękach nie świadczy o tym, że podjęty temat swoistej przemowy artysty może być tak poważny. Poniżej kilka przykładów:


Dolcenera Amaremare o ochronie mórz.


Levante Andra' tutto bene przewrotny tytuł o tym, że jak dzieje się coś złego na świecie to sprawy są bagatelizowane i mówi się tylko, że wszystko będzie dobrze.


Levante Gesu' Christo sono io porusza temat przemocy wobec kobiet.


Takagi & Ketra L'esercito del selfie ft. Lorenzo Fragola e Arisa śpiewają w bardzo przyjemnych rytmach o uzależnieniu od smartphona, z którym niemalże się nie rozstajemy i bardziej interesuje nas świat wirtualny niż realny.


Levante Sei un pezzo di me klasycznie o miłości, a konkretnie o rozstaniu, gdzie wniosek jest taki, że każda poznana osoba staje się kawałkiem nas samych. Czy tego chcemy, czy nie...
Cenie sobie bardzo utwory, które oprócz walorów dźwiękowych mają w sobie coś jeszcze, taką nieoczywistość i nietuzinkowość. Bo nawet najpiękniejsze piosenki o miłości mogą czasem wyjść bokiem... ucha 😉

Komentarze