Powiedziano mi, że warto, aby blog miał swój cel, żeby czytelnicy wiedzieli po co to wszystko. Na pewno mogę napisać czym ten projekt nie będzie. Raczej nie znajdziecie tutaj typowych recenzji albo wykładów na tematy różne, ponieważ takich blogów i miejsc jest dość dużo i prowadzą je często osoby, które robią swoją robotę znacznie lepiej niż ja. Stawiam na luźne podejście do tematyki około fantastycznej i nie tylko. Takie pisanie bez spiny, bez zadęcia. Może dodatkowo pojawi się tutaj kilka małych podprojektów, ale to się jeszcze okaże. Cel jest jeden: radośnie ująć to, co się ma w głowie i ucieszyć tym kogoś. Wszystkie teksty są mojego autorstwa, chyba, że zaznaczono inaczej, stąd wszelkie niedociągnięcia to mea culpa, mea maxima culpa. Strona może ulegać jeszcze niewielkim przeobrażeniom w trakcie transmisji 😉
Przyszedł wrzesień, przyszła jesień 😉 Ale ten czas trzeba sobie nieco umilić... 😎
Dziś swoje urodziny obchodzi nie kto inny, jak genialny Freddie Mercury 😀 I można tego wybitnego artystę lubić, bądź nie, ale na pewno nie można nie doceniać jego wkładu w rozwój muzyki. Dla mnie to postać niezwykła, pełna charyzmy na scenie a poza nią diabelnie zwyczajna i wręcz nieśmiała. To na scenie wychodził z niego muzyczny demon, który pociągał za sobą tłumy.
Wychowałam się na muzyce zespołu Queen i to ona ukształtowała moje gusta dźwiękowe. I całe szczęście 😃 Bo patrząc na tą swoistą rewolucję muzyczną jakiej dokonał, Freddie wraz z zespołem Queen, cieszę się, że jest mi dane tego doświadczać po dziś dzień słuchając każdego utworu, jaki wyszedł spod ich palców, z ich serc. Pozostaje mi jedynie żałować, że Freddie odszedł tak szybko, bo mając zaledwie 45 lat (!). A jeszcze byłby w stanie namieszać i pokazać niektórym, co to muzyka przez duże eM 😊
Nie potrafiłabym powiedzieć, który z przebojów Queen czy solowych Freddiego jest moim ulubionym, ponieważ jest ich zbyt wiele (Mam serce pojemne jak przedwojenna wanna jak śpiewa Nosowska😊). Tam jest tyle dobroci muzycznej, że nie wiadomo za czym ucho puścić 😉
Dla mnie na przykład sygnałem świątecznym wcale nie jest Last Christmas zespołu Wham (George z całym szacunkiem), ale A Winter's tale.
Jednym z genialniejszych teledysków oczywiście jest ten, w którym zespół Queen przebiera się za... kobiety 😂 Niektórzy z muzyków mają przystojne łydki 😁
Przy Bohemian rhapsody oraz Breakthru podróżowanie samochodem nabiera tempa 😂
Oczywiście nie można zapomnieć o ścieżce dźwiękowej do Nieśmiertelnego z 1986 roku, którą stworzył zespół Queen, i z której pochodzi przepiękna piosenka Who wants to live forever
I tak można by było wymieniać i wymieniać ich piosenki, albumy, koncerty, które oczarowały setki, tysiące i miliony osób na całym świecie. I nie starczyłoby chyba wszystkich gigabajtów i terabajtów, żeby pomieścić ten fenomen jakim jest Freddie Mercury i Queen. Muzyka jak widać nie zna granic. Nawet granicy czasu.
Komentarze
Prześlij komentarz
Chcemy tylko kulturalnych komentarzy!