W telewizji nieśmiało zaczyna się sezon ogórkowy, co wyraźnie oznacza, że idą wakacje szkolne a w szklanym ekranie korowód powtórek. Z jednej strony źle, bo dobrze by było złapać trochę nowości, a z drugiej można obejrzeć coś, co się przegapiło lub kolejny raz zachwycić się jakimś filmem czy serialem. Tym razem będzie to jak najbardziej zasłużony zachwyt. Bo inaczej o komediach z Louisem de Funes raczej nie można się wypowiedzieć.
 |
| Przygody Rabina Jakuba/źródło: www.imdb.com |
Myślę, że niemal każdy kojarzy tego francuskiego aktora głównie z roli specyficznego żandarma z miejscowości wypoczynkowej Saint-Tropez. Warto jednak wiedzieć, że udzielał się również w teatrze, grając i reżyserując. A prywatnie był zapalonym ogrodnikiem i udało mu się wyhodować różę o pomarańczowych płatkach, którą nazwano później na jego cześć.
Ciekawostką jest też, że w większości filmów żonę aktora gra ta sama aktorka Claude Gensac a czasem pojawia się też syn Louisa – Olivier.
.jpg/350px-Louis_et_Olivier_de_Fun%C3%A8s_%E2%80%94_L'Homme_orchestre_(1970).jpg) |
| Louis i Oliver/źródło: Wikipedia |
 |
| Louis i Claude/źródło: www.imdb.com |
I tak w związku z sezonem ogórkowym, zdarzyło mi się ostatnio oglądać po raz któryś film z udziałem tego wybitnego aktora, zatytułowany
Człowiek orkiestra. Główna postać
dramatu (de Funes) jest kierownikiem/choreografem grupy tancerek, z którymi wyrusza na tournee. Reżim jaki wprowadza w zespole jest z pogranicza zakonu i fitakcji w wersji premium. Zero objadania się, zero obijania się a przede wszystkim... zero facetów/mężów/kochanków. I tutaj robi się wyrwa w murze 😉 To, co się dzieje w wyniku splotu różnych przezabawnych wydarzeń jest warte obejrzenia i mnie osobiście bawi tak samo za każdym razem 😊
Nie ma co się oszukiwać, że gwiazdą filmu jest de Funes. Z jego charyzmą, poczuciem humoru, grą aktorską cała historia nabiera niezłych odjechanych barw. Może i jego bohater jest trochę despotyczny, szczególnie traktując tancerki z zespołu dość ostro, ale nie brak mu przy tym uroku i widać, że na swój sposób opiekuje się dziewczynami.
Właśnie dzięki niemu zrobiłam małą rewizję tego, co dziś czasem serwują nam w kinach w dziedzinie komedii, i dochodzę do wniosku, że takich komedii jak z Louisem de Funes już nie robią. Takich aktorów jak on bardzo brakuje. Bo czy wielu z nich potrafiłoby tak opowiedzieć bajkę na dobranoc?
Sezon ogórkowy w telewizji może i męczy, ale pozwala nam czasem wrócić do tych perełek kinematografii i po raz kolejny daje szansę uśmiechnąć się 😊
Komentarze
Prześlij komentarz
Chcemy tylko kulturalnych komentarzy!