Bycie wytrwałym to ciężka sprawa. Samo motywacja czasem przypomina walkę o przetrwanie. A mimo to, chyba każdy wie, że warto być wytrwałym w swoich planach i dążeniach. Nawet, jeśli idzie jak po grudzie.
W parku niedaleko rośnie wierzba. Jednak nie jest to pierwsza lepsza wierzba z brzegu. Jest dość szczególna, wyjątkowa. Głównie, dlatego, że tak właściwie to jest jej już pół a nawet powiedziałabym, że mniej. Ma oznaki nadpalenia (w parku bawi się dość szczególne towarzystwo spod znaku kapsla i zakrętki, ale jest też opcja, że piorun zrobił swoje) a do tego dziurę. I pomimo tego wszystkiego ona dalej, co wiosnę zakwita, wypuszcza nowe listki. Na przekór ekipy z zieleni miejskiej wciąż jest w parku, chociaż niemal, co roku widzę, że oznaczają ją do wycinki.

Dla mnie ta wierzba jest takim symbolem wytrwałości i nieustępliwości. Dla mnie, mimo tych wszystkich uszkodzeń, jest piękna. Te niedociągnięcia w urodzie pokazują jedynie jak wiele przeszła, by znaleźć się w tym, może nie miejscu, ale czasie. Bo pomimo trudów, dalej trwa i co roku, a raczej o każdej porze roku, mnie zadziwia tą niezłomnością w trwaniu przy swoim. I tak sobie myślę, że właśnie ta skromna wierzba powinna być motywacją do wytrwałości w codziennych zadaniach, w realizowaniu planów, w spełnianiu marzeń...
Trudno jest być wytrwałym i nieustannie zmotywowanym. Szczególnie, że dziś tak łatwo się krytykuje pracę innych niż ją docenia. Zwyczajnie ciężko powiedzieć coś dobrego o czymś, co ma predyspozycje do zostania składową dna Rowu Mariańskiego pod grubą warstwą mułu. To fakt. Ale czy naprawdę warto tak szybko przekreślać czyjąś pracę i ambicje, jak numery w Lotto? Nie jest łatwo wytrwale dążyć do celu, zachowując przy tym zdrowie psychiczne, które krytycy tak łatwo niszczą, zapominając, że ktoś włożył w to całe swoje serce.
Od czasu, kiedy ubzdurało mi się pisać, wysyłałam te efekty to tu, to tam na konkursy i do wydawnictw. Wynik był różny. W ostatnim konkursie, do którego powstała
Jaffa liczyła się opinia innych bywalców portalu. I tu zwyczajnie (jak to często w życiu bywa) sprawdziła się zasada: nie masz popleczników, nie masz wyników. Użytkownicy oczywiście dorzucali swoje komentarze i wtedy przyznaję trudno było trwać przy swoim i odpowiadać tak, żeby nikogo nie urazić, bo jednak nawet w sieci wypada być Kulturalnym przez duże K a nie przez małe q. I jak zwykle ilu ludzi, tyle opinii, a najważniejsze, żeby wyłuskać z nich te wartościowe, które budują i prowadzą do lepszego.
Trzeba wytrwale pracować nad tym, na czym nam zależy. Dobra robota zawsze się obroni a wykonując ją będę myśleć o tej wierzbie, która wytrwałością zawstydza. A ja pewnie znowu spróbuję, bo to też w pewnym sensie małe zwycięstwo, skoro znowu coś powstało z niczego.
Komentarze
Prześlij komentarz
Chcemy tylko kulturalnych komentarzy!