Powiedziano mi, że warto, aby blog miał swój cel, żeby czytelnicy wiedzieli po co to wszystko. Na pewno mogę napisać czym ten projekt nie będzie. Raczej nie znajdziecie tutaj typowych recenzji albo wykładów na tematy różne, ponieważ takich blogów i miejsc jest dość dużo i prowadzą je często osoby, które robią swoją robotę znacznie lepiej niż ja. Stawiam na luźne podejście do tematyki około fantastycznej i nie tylko. Takie pisanie bez spiny, bez zadęcia. Może dodatkowo pojawi się tutaj kilka małych podprojektów, ale to się jeszcze okaże. Cel jest jeden: radośnie ująć to, co się ma w głowie i ucieszyć tym kogoś. Wszystkie teksty są mojego autorstwa, chyba, że zaznaczono inaczej, stąd wszelkie niedociągnięcia to mea culpa, mea maxima culpa. Strona może ulegać jeszcze niewielkim przeobrażeniom w trakcie transmisji 😉
Po przetrwaniu ostatniego Sylwestra weszliśmy, śmiałym krokiem mam nadzieję, w rok 2019, który zdecydowanej większości fanów sci-fi kojarzy się z filmem Blade Runner, ponieważ to właśnie w roku 2019 toczy się akcja filmu Ridleya Scotta z 1982 roku stworzonego na motywach powieści Czy androidy śnią o elektrycznych owcach? autorstwa Philipa K. Dicka. Jak widać za oknem technologia nie poszła aż tak do przodu, jak się spodziewali twórcy tego wybitnego i niedocenionego myślę filmu. Po ulicach nie biegają androidy, samochody nie latają same z siebie, nie odkryliśmy planet, na których ludzkość mogłaby prowadzić swój żywot. W ogóle nie ruszyliśmy w kosmos, a może nikt z nas maluczkich o tym zwyczajnie nie wie, bo wiedzieć nie powinien? Ale tak oto nadszedł rok Blade Runnera.
Blade Runner/źródło: www.imdb.com
Tytułowy bohater Rick Deckard, grany przez Harrisona Forda, jest łowcą androidów w specjalnym oddziale policji. Szczególnie tych, które się zbuntowały i działają na szkodę ludzi. Replikanci są wykorzystywani do niebezpiecznych dla człowieka zadań i kolonizacji planet, jednak z czasem zaczynają popadać w coraz większą panikę, dotyczącą śmierci (z założenia żyją tylko kilka lat, żeby nie mogli się zbytnio rozwinąć emocjonalnie) i jedyne, czego pragną to poznać swoich twórców, którzy mogą zapobiec nieuchronnemu. Z jednej z kolonii pozaziemskich, po krwawym buncie, na Ziemię udało się przedostać grupce androidów. Przebywają w Los Angeles nielegalnie a misję ich likwidacji dostał właśnie Deckard. W takich okolicznościach przyrody Deckard odbywa podróż za zbuntowanymi replikantami, ale także i podróż w głąb siebie, ponieważ w trakcie śledztwa zaczyna odkrywać pewne detale, które nie dają mu spokoju.
Blade Runner/źródło: www.imdb.com
Tak w dużym skrócie rysuje się fabuła Blade Runnera, która jednak posiada ogromną głębię. Film nie jest typowym filmem akcji z fajerwerkami i szybkimi sekwencjami. Tutaj wszystko ma swoje znaczenie, często podwójne i każdy szczegół dostarcza wielu informacji. Warto obejrzeć ten obraz z kilka razy, żeby dostrzec wszystkie te małe perełki (trzeba też zaznaczyć, że na rynku są różne wersje filmu z ciekawymi zakończeniami!). Zachwycająca jest gra aktorów, szczególnie mocno chwalona scena z Rutger Hauerem. Ogromnym plusem jest muzyka Vangelisa oraz wykonanie wszystkich efektów specjalnych. A co ważniejsze Blade Runner pozostawia nas w pewnej niepewności, z ogromem pytań i wątpliwości, które nieco rozwiewa... Blade Runner 2049, gdzie znowu spotykamy się ze światem replikantów.
Blade Runner 2049/źródło: www.imdb.com
Kontynuacja filmu Scotta z 1982 roku dla mnie była filmem roku 2017 (byłam dwa razy w kinie i pewnie poszłabym i kolejny raz). Klimat z poprzedniej części został wspaniale utrzymany, czego zasługą jest reżyseria Denisa Villeneuvea, muzyka Hansa Zimmera oraz Benjamina Wallfischa. Do tego pieczołowicie przygotowane efekty specjalne robią wspaniałą oprawę dla całej historii.
Blade Runner 2049/źródło: www.imdb.com
W Blade Runner 2049 bohaterem jest Oficer K, grany przez Ryana Goslinga (wyszło mu to całkiem zacnie), który z ramienia policji zajmuje się unieszkodliwianiem replikantów. Robota jak robota, z tym, że podczas pewnego zlecenia Oficer K dowiaduje się bardzo ciekawych rzeczy związanych z wielką tajemnicą androidów. Co odkryje? Czego się dowie o świecie i o sobie? To już sami musicie sprawdzić. A naprawdę warto.
A na koniec może mały test na człowieczeństwo? Zdacie?
Komentarze
Prześlij komentarz
Chcemy tylko kulturalnych komentarzy!