Przejdź do głównej zawartości

Celujemy

A po co? A na co?

Powiedziano mi, że warto, aby blog miał swój cel, żeby czytelnicy wiedzieli po co to wszystko. Na pewno mogę napisać czym ten projekt nie będzie. Raczej nie znajdziecie tutaj typowych recenzji albo wykładów na tematy różne, ponieważ takich blogów i miejsc jest dość dużo i prowadzą je często osoby, które robią swoją robotę znacznie lepiej niż ja. Stawiam na luźne podejście do tematyki około fantastycznej i nie tylko. Takie pisanie bez spiny, bez zadęcia. Może dodatkowo pojawi się tutaj kilka małych podprojektów, ale to się jeszcze okaże. Cel jest jeden: radośnie ująć to, co się ma w głowie i ucieszyć tym kogoś. Wszystkie teksty są mojego autorstwa, chyba, że zaznaczono inaczej, stąd wszelkie niedociągnięcia to mea culpa, mea maxima culpa. Strona może ulegać jeszcze niewielkim przeobrażeniom w trakcie transmisji 😉

#1

Parafrazując lekko tekst piosenki rapera Sir Mix-a-Lot (najbardziej chyba znana z wykonania ze Shreka przez Osła) przyznaję się, że uwielbiam grube książki. W ogóle mnie nie onieśmielają. Wręcz notorycznie przyciągają. A jeśli do tego wszystkiego są wciągające jak ruchome piaski i przecudownie wydane to już w ogóle przyjemność sięga zenitu.
I nie chodzi o to, że gardzę wydawniczymi chudzinami. Co to, to nie! Dobra książka zawsze na propsie. Niezależnie od gabarytów. Jednak przyznaję, że te grubasy kuszą. Przeczytasz takiego opasłego tomika i możesz się pochwalić, że czytelniczy potwór został pokonany 😉 Chociaż pod hasłem "czytelniczy potwór" może się kryć wiele rzeczy, bo każdy ma pewnie taką książkę, która była potworną mordęgą albo która pożarła razem z kapciami.
Mnie po prostu grube książki kręcą i sobie myślę, że muszę kiedyś uzupełnić mój magiczny plik Excel ze spisem książek (a takowy istnieje 😁, ale o nim opowiem innym razem) o dane dotyczące ilości stron, żeby z czystym sumieniem móc powiedzieć, która z listy została królową opasłości stronicowej!
Poniżej dosłownie kilka zdjęć moich grubych lektur ;) Oczywiście to tylko ułamek zbioru.

 
A Wy co jeszcze byście dorzucili do stawki?

Komentarze

Prześlij komentarz

Chcemy tylko kulturalnych komentarzy!